*Panna Kotka okupująca reklamówkę z Roksanowego prezentu. ;d
Jest piątek, jestem wykończona, słucham Ani.
Ania zwykle mi poprawia humor albo mnie dołuje, w zależności od tego jakie mam wymagania. ;d Dziś jest pół na pół. Coraz częściej pijam herbatę z krowiego kubka, coraz rzadziej robię zdjęcia, coraz częściej zauważam rzeczy na które normalnie nigdy nie zwróciłabym uwagi. Ku mojemu załamaniu zaczęłam kupować coraz więcej gazet typu "Avanti" albo "Hot, moda & shopping", czyli takich w jakich jest więcej obrazków niż tekstu. Dowiaduję się z nich, że tej wiosny modne będą sukienki bez zaznaczonej talii, żakieciki, kolorowe trampki i dżinsy. Wiem, że marzy mi się bransoletka która jest na 115 stronie "Avanti" i że będzie mnie na nią stać jak zostanę jakąś bizneswoman co najmniej albo jak mi się trafi miły mąż. Ewentualnie jest jeszcze opcja jakiegoś święta prezentowego. Czyli szanse na tą bransoletkę mam niewielkie. W niedzielę idę do bierzmowania i najbardziej cieszy mnie fakt, że Paulina jest moim świadkiem. Mam nadzieję, że nie zabiję się na schodach, wchodząc do kościoła. Życzcie mi powodzenia. Albo szczęścia.
/21:56